sobota, 5 grudnia 2009

Balet a moda

Jestem. Wróciłam po dłuuugim niebycie, a właściwie bycie w wirze obowiązków, przeróżnych spraw i przyjemności. Dzisiejszy wieczór postanowiłam sędzić w końcu w domu i nadrobić zaległości blogowe. Przede wszystkim dziękuję Wam bardzo za komentarze. Mam nadzieję, że będziecie śledzić moje postępy i na bieżąco wyrażać swoje konstruktywne opinie.

Ostatnio byłam na wspaniałym balecie "Kurt Weill" w Teatrze Narodowym (na podstawie życia i twórczości Weilla). Do tej pory jestem pod jego wielkim wrażeniem. Idealne połączenie tańca, muzyki i śpiewu. Ponadto taktowne poruszenie tematu tabu, jakim jest miłość homoseksualna. Spotkałam się z opinią, że to widowisko nie jest wcale tak genialne jak piszą w mediach. Dla mnie jednak było w pewnym sensie przełomowe. Widziałam już kilka baletów, klasyczny, nowoczesny... Jednak ten jest całkowicie inny, niesamowity. Nie mogę nie napisać o genialnych strojach autorstwa Macieja Zienia. Zawsze uważałam go za kogoś, kto dopasowywuje swoje kolekcje do oczekiwań opinii publicznej zamiast na odwrót. To co zrobił dla K. Pastora to mistrzostwo. Obejrzyjcie sobie malutką namiastkę:

Zień Zieniem, moda modą, teraz pora na parę słów o mnie. Nigdy nie lubiłam osób, które nie czują powagi miejsca, jakim jest Opera Narodowa i przychodzą ubrani jakby przypadkiem wpadli z ulicy. Dlatego zawsze wykorzystuję okazje tego typu, by założyć wysokie obcasy, w dzień powszedni preferuję płaskie buty. Reszta stroju także jest elegancka, jednak takie zestawienie jak prezentowane poniżej zdarzało mi się już zakładać na codzienne wyjścia. A Wy co o nim myślicie moje drogie (drodzy)?
Ps. Przepraszam za jakość tych zdjęć, moja mama nie jest uzdolnionym fotografem ;) Następnym razem będzie tysiąc razy lepiej!

marynarka- h&m
sukienka- zara
łańcuchy- h&m
zegarek- dkny
pieszczocha- h&m
torebka- ciucholand
botki- h&m

płaszcz- h&m
pasek- h&m

1 komentarz: