czwartek, 19 listopada 2009

Przypadek czy przeznaczenie?

Kończę z tym narzekaniem na wolny czas, to brzmi jak herezja!

Wybrałam się dziś na zakupy w poszukiwaniu gwiazdkowych prezentów (tak wiem, jeszcze mnóstwo czasu, ale co roku staram się unikać tych tłumów- doprowadzają mnie do szału). Wszyscy siedzą przed komputerami w przeszklonych biurowcach, a ja buszuję. Czy to nie piękne? ;) Zero stresu, zero stania w kolejkach... Tylko ja i sklepy. Ha! Oczywiście jak to zwykle ze mną bywa- wyszłam z czymś innym niż to było w planie.
Dzisiejsza sytuacja dowodzi istnienia jakiś sił nadprzyrodzonych, serio! Szłam sobie galerią zmierzając w kierunku mojej ukochanej Zary i minęłam sklep, do którego normalnie nigdy nie wchodzę. Jak łatwo się domyślić, tym razem było inaczej. Do tej pory dziękuję, że uległam mojej intuicji. Znalazłam moją wymarzoną opaskę na włosy! Kilka miesięcy temu zauważyłam podobną na modelce w gazecie i od tamtej pory na nią chorowałam. Nareszcie mam swoje trofeum ;)
Patrzcie i podziwiajcie:

2 komentarze:

  1. kurcze, tez musze juz zaczac myslec o swiatecznych prezentach:)! A sweterek ode mnie z postu- mowie Ci meega wygodny, warto w cos takiego zainwestowac:)

    Monika z J'adore Fashion

    OdpowiedzUsuń